Mediacje rodzinne, sądowe, rozwodowe – mediator Warszawa


Mediacje rozwodowe, sądowe, rodzinne – czym są?

Istotą mediacji jest ugodowe rozwiązywanie rozmaitych sporów i konfliktów z udziałem bezstronnego i neutralnego pośrednika, jakim jest mediator. Uniwersalną i podstawową potrzebą w ramach systemu prawa i wymiaru sprawiedliwości jest bowiem potrzeba godzenia. W polskim prawie brak jest ustawowej definicji mediacji lecz nie definicja jest tu najważniejsza. Najważniejsze, moim zdaniem jest określenie, czemu ma służyć mediacja, jakie funkcje spełnia, i jaki przyświeca jej cel. A ogólnie rzecz ujmując – celem mediacji jest doprowadzenie do porozumienia się stron konfliktu, do ustalenia przez nie szczegółów ugody w konkretnej sprawie, a nawet do wyjścia przez strony z konfliktu właśnie.

Mediacja jest rozmową zainteresowanych stron w obecności czy też za pośrednictwem bezstronnego mediatora. Oczywiście jest to rozmowa odbywana w konkretnej sytuacji prawnej stron konfliktu, najczęściej wskutek znalezienia się przez strony na drodze postępowania sądowego, choć niekoniecznie. Coraz częściej, o czym będzie mowa w dalszej części opracowania, do mediacji przystępują strony zanim wystąpią do sądu np. z pozwem o rozwód. Albowiem już na etapie składania pozwu strony mogą dążyć do ułożenia kwestii np. związanych z małoletnimi dziećmi w sposób ugodowy, co pozwoli na zmniejszenie stresu związanego z samym rozwodem, zaoszczędzi czas a przede wszystkim stanowi szansę na współpracę rodziców po rozwodzie. Jest to postawa którą należy doceniać i wspierać, służy bowiem nie tylko spokojowi samych zainteresowanych stron (rozwodzących się małżonków) lecz przede wszystkim bezpieczeństwu i stabilizacji sytuacji ich wspólnych małoletnich dzieci.

Mediacje rodzinne Warszawa – zasady

Strony przystępujące do postępowania mediacyjnego podpisują z mediatorem umowę o mediację, w której zawarte są zasady mediacji ujęte w kodeksie postępowania cywilnego. Mediator na samym wstępie posiedzenia mediacyjnego przybliża stronom na czym te zasady polegają. Jest to bardzo ważne, aby strony posiadały wiedzę o tych zasadach, rozumiały je, a także aby wiedziały o przysługujących im prawach jak i obowiązkach. Podobnie, strony winny wiedzieć za co mediator odpowiada, a za co nie ponosi odpowiedzialności.

  1. Do naczelnych zasad mediacji należy jej poufność. Wszystkie kwestie omawiane przez strony na mediacjach objęte są tajemnicą mediacji. Oznacza to, że nikt, poza mediatorem i stronami, a także ewentualnie pełnomocnikami stron – nie może znać przebiegu mediacji, propozycji, jakie będą podczas mediacji składane przez ich uczestników. Nawet sąd – w przypadku jeśli mediacje są zlecane w trakcie postępowania sądowego. Czyli w sytuacji, jeśli stronom nie uda się osiągnąć porozumienia, nie mogą się one na dalszym etapie postępowania sądowego powoływać na propozycje, jakie padały podczas posiedzeń mediacyjnych. Zasada poufności obowiązuje także samego mediatora. W praktyce oznacza to, że powołanie mediatora przez którąkolwiek ze stron na świadka w sądzie celem zrelacjonowania przebiegu mediacji – jest niedozwolone i prawnie bezskuteczne. Zasada poufności ma zagwarantować jej uczestnikom poczucie bezpieczeństwa. Mediacje bardzo często dotykają spraw budzących duże emocje, czasem wstydliwych, którymi uczestnicy nie chcą się dzielić nawet z najbliższymi, a już na pewno nie z sędzią, ławnikami czy protokolantem w sądzie.

  2. Bezstronności i neutrealność mediatora – jest gwarancją prawidłowego przebiegu mediacji i poczucia bezpieczeństwa jej uczestników. Bezstronność oznacza, że mediator nie może się opowiadać po stronie któregokolwiek z uczestników. Jeżeli pomiędzy mediatorem a stroną zachodziłaby jakakolwiek relacja np. zawodowa. towarzyska itp. – powinien on o tym fakcie poinformować strony, a jeśli mediator stwierdziłby konflikt interesów, winien od przeprowadzenia danej mediacji odstąpić. Mediator nie reprezentuje niczyich interesów, nikogo nie faworyzuje, nie jest stronniczy. Umożliwia obu stronom równy udział w mediacjach. Z kolei neutralność oznacza niezwiązanie mediatora z przedmiotem sporu oraz brak interesu w jakimkolwiek szczególnym sposobie jego zakończenia.

  3. Jedną z podstawowych zasad mediacji jest jej dobrowolność. Udział w mediacji ma wypływać wyłącznie z wolnej woli uczestników a nie z jakiegokolwiek przymusu z zewnątrz. Nawet jeśli w toku postępowania sądowego sędzia kieruje strony do mediacji – to muszą one na to wyrazić zgodę. Jeśli choć jedna strona nie wyrazi zgody na przystąpienie do mediacji – do wszczęcia postępowania mediacyjnego nie dochodzi. Zasada dobrowolności obowiązuje nie tylko w chwili rozpoczęcia mediacji, lecz w toku całego postępowania mediacyjnego. Oznacza to, że każdy z jej uczestników może zrezygnować z dalszego udziału w mediacji na każdym jej stadium. Zasada dobrowolności ma podłoże ideologiczne i praktyczne, bowiem ideą mediacji jest przekazanie ich uczestnikom odpowiedzialności za własne życie oraz przekonanie, że to oni a nie mediator, najlepiej wiedzą jak powinno wyglądać porozumienie.

  4. Z zasadą dobrowolności nierozłącznie wiąże się zasada akceptowalności osoby mediatora. Jest zrozumiałym, że skoro strony dobrowolnie przystępują do postępowania mediacyjnego, to mają wybór osoby mediatora lub, jeśli do konkretnego mediatora kieruje sąd – strony mają prawo do zaakceptowania tej osoby bądź też nie. Ważne, aby praca z mediatorem odbywała się w pewnych warunkach komfortu psychicznego, poczucia bezpieczeństwa. W konsekwencji – jeśli strona nie jest z różnych względów gotowa do współpracy z konkretnym mediatorem, raczej trudno będzie oczekiwać że będzie ona skłonna do wypracowania jakiegokolwiek porozumienia z drugą stroną.

Co się dzieje w mediacjach?

Na wstępie pierwszego spotkania mediacyjnego mediator się przedstawia oraz omawia naczelne zasady mediacji, tłumacząc stronom ich znaczenie. Następnie wypytuje o aktualne stanowisko w sprawie (jeśli są to mediacje sądowe) czy też potrzeby związane z przyszłym rozwiązaniem kwestii, z którą strony do mediatora się zgłosiły. Dochodzi do rozmowy, wymiany poglądów na sprawę przez uczestników mediacji. Mediator stara się dbać, aby każda ze stron miała takie same możliwości, tyle samo czasu – na swobodne wypowiedzenie się, a także o spokojny przebieg spotkania. Nie rzadko może dochodzić do spięć pomiędzy uczestnikami mediacji, lecz mediator winien czuwać, aby strony się nie obrażały, powinien dbać o spokojną atmosferę spotkania, sprzyjającą rozwiązaniu sporu.

Mediator nakłania strony do zbliżania stanowisk. Naturalnym jest, wynikającym chociażby z dobrowolności mediacji, że skoro strony procesu sądowego przystępują do mediacji, to są otwarte na różne rozwiązania, a przede wszystkim są gotowe do czynienia sobie ustępstw. Takie są bowiem założenia mediacji – drogą wzajemnych ustępstw strony winny dochodzić do porozumienia. Postawa strony konfliktu, która przystępuje do mediacji i powiela wyłącznie żądania przedstawiane w toku postępowania przed sądem nie dopuszczając do jakichkolwiek ustępstw jest z założenia postawą antykoncyliacyjną i z ideą mediacji nie ma nic wspólnego.

Strony, w przypadku jeśli spór sądowy obejmuje różne roszczenia – mogą się porozumieć na mediacjach co do całości roszczeń bądź tylko co do części z nich. Zdarza się bowiem, że niektóre kwestie budzą duże emocje lub żadna ze stron nie chce ustąpić, wówczas mediator proponuje zawarcie ugody częściowej obejmujących te kwestie, co do których strony się porozumiały. A te, które nie zostały dogadane przez strony będą przedmiotem dalszych rozważań sądu i strony poddają je rozstrzygnięciu sądu na dalszym etapie procesu. W takim rozwiązaniu nie ma nic złego, wręcz przeciwnie, strony konfliktu biorą odpowiedzialność przynajmniej za część swojego konfliktu i rozwiązują go wedle własnych postanowień. Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie aniżeli postawienie wszystkiego na ostrzu noża w imię „albo wszystko albo nic”. Ugody częściowe mają częste zastosowanie w sprawach np. rozwodowych, podczas których sąd orzeka w wyroku o rozwodzie (z winy lub bez orzekania o winie), o władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi stron, o miejscu zamieszkania dzieci po rozwodzie rodziców, o alimentach czy też sposobie opieki na dziećmi (kontaktach). Najczęściej uczestnicy mediacji dochodzą do porozumienia co do wszystkich wyżej wymienionych kwestii, które finalnie muszą się znaleźć w wyroku rozwodowym. Ale zdarza się też, że porozumienie obejmuje większość z nich, lecz np. brak jest porozumienia stron odnośnie wysokości alimentów na rzecz dzieci. Jeśli małżonkowie akurat w tej sferze nie są w stanie osiągnąć porozumienia, ich ustępstwa nie są na tyle dalekie aby można było mówić o wypracowaniu jednolitego stanowiska w tym temacie – wówczas strony zawierają ugody częściowe, pozostawiając kwestię alimentów do rozstrzygnięcia przez sąd. Natomiast mają dopracowane wszystkie pozostałe kwestie, w które już sąd nie będzie wnikał i ich rozstrzygał, uznając zapisy wypracowanej przez strony ugody.

Jeśli strony dojdą do porozumienia i wypracują wspólnie treść ugody mediator przygotowuje jej projekt celem ostatecznego zapoznania się stron z dokonanymi ustaleniami. Często na tym etapie pełnomocnicy stron weryfikują zapisy projektu ugody pod kątem zgodności z interesem klienta. Oczywiście to klient decyduje, czy chce zawrzeć ugodę danej treści, lecz pełnomocnik pełni rolę pomocnika. Po podpisaniu przez strony ugody mediator – w przypadku mediacji ze zlecenia sądowego, przesyła protokół z mediacji wraz z ugodą do sądu i tym samym postępowanie mediacyjne ulega zakończeniu.

Co się dzieje po zawarciu ugody przed mediatorem?

Jeśli podpisanie ugody kończy mediacje pozasądowe – strony otrzymują od mediatora protokół oraz ugodę. Często przeprowadzam mediacje pozasądowe w sprawach rodzinnych – rozwodowych, podczas których strony wypracowują wszystkie warunki przyszłego rozwodu zanim złożą pozew do sądu. Wówczas składają pozew do sądu załączając ugodę zawartą przed mediatorem, i wnoszą o orzeczenie rozwodu oraz rozstrzygnięcie we wszelkich pozostałych kwestiach zgodnie z treścią zawartej ugody. Natomiast w innych sprawach, w których nie jest konieczne przeprowadzenie rozprawy –jedna ze stron może wysłać do sądu zawartą przed mediatorem ugodę wnosząc o jej zatwierdzenie. Dochodzi wówczas do załagodzenia konfliktu przez same strony, wypracowania porozumienia, które sąd zatwierdza, i które ma następnie moc wyroku sądowego. Bez konieczności prowadzenia długiego i kosztownego procesu.

W przypadku mediacji ze skierowania sądowego – mediator wysyła protokół z mediacji do sądu wraz z ugodą. W wielu sprawach rodzinnych czy cywilnych – poza rozwodowymi, strony w ugodzie mogą złożyć wniosek o to aby sąd zatwierdził zawartą ugodę bez konieczności przeprowadzenia rozprawy. Wówczas ugodę taką sąd zatwierdza na posiedzeniu niejawnym i umarza postępowanie sądowe. Dla stron kończy się bój sądowy.

Oczywiście jeśli strony nie dojdą do porozumienia w toku mediacji, i nie chcą dalej mediować, mediator kończy mediacje i wysyła protokół do sądu informując, że do zawarcia porozumienia między stronami nie doszło. Dla stron oznacza to powrót do postępowania sądowego i dalsze prowadzenie postępowania i dowodzenia swoich racji.

Jakie korzyści płyną z mediacji?

Mediacje jako alternatywny sposób rozwiązywania konfliktów, są wspaniałym środkiem do wzięcia odpowiedzialności za powstały konflikt i wypracowanie takiego porozumienia, które będzie spełniało oczekiwania obu stron, będzie akceptowalne dla stron. Nikt bowiem nie zna lepiej relacji łączących strony – jak same strony. Każde rozstrzygnięcie sądu jest narzuceniem rozwiązania jakie za najbardziej słuszne uznaje sędzia. Lecz wyrok może nie spełniać oczekiwań jednej, a nawet obu stron postępowania. Wówczas takie orzeczenie może nie być przez stronę szanowane, coś w nim uwiera. Tymczasem w mediacjach strony w czasie, jakim jest im niezbędny, wypracowują małymi kroczkami takie zapisy, które finalnie będą odpowiadały interesom uczestników. To uczestnicy mogą ułożyć swoje relacje w najbardziej dogodny dla siebie sposób.

Mediacje są korzystne z punktu widzenia szybkości postępowania. Aktualnie postępowania sądowe w Polsce trwają bardzo długo, czas oczekiwania na pierwszą rozprawę wydłuża się do kilku miesięcy – roku czasu. Procesy, w których potrzebne jest przeprowadzenie wielu dowodów, przesłuchania świadków itp., trwa czasem kilka lat. A wydanie wyroku w sądzie pierwszej instancji nie kończy postępowania, bo strona niezadowolona może się odwołać do sądu wyższej instancji, co przedłuża czas do zakończenia o kolejne kilka – kilkanaście miesięcy. Tymczasem postępowanie mediacyjne trwa zazwyczaj kilka tygodni, wyjątkowo kilka miesięcy, jeśli np. w toku mediacji zachodzi potrzeba zasięgnięcia opinii specjalistów. Czas trwania postępowania mediacyjnego jest zdecydowanie krótszy od postępowań sądowych.

Terminy posiedzeń mediacyjnych mediator ustala ze stronami w dogodnym dla wszystkich czasie, a na pierwsze spotkanie mediator zazwyczaj zaprasza w przeciągu 2-3 tygodni od daty, kiedy sprawa wpłynie do mediatora.

Mediacje są zdecydowanie tańszym sposobem na osiągnięcie konkretnego rezultatu aniżeli wdanie się w długotrwały spór sądowy. Koszty mediacji sądowych, które są ustalone w stosownym rozporządzeniu lub w umowie z mediatorem w przypadku mediacji pozasądowych, ponoszą uczestnicy mediacji, lecz koszty te są znacznie niższe aniżeli koszty prowadzenia długotrwałego procesu sądowego z udziałem profesjonalnego pełnomocnika.

Mediacje w sprawach rozwodowych

Coraz częściej zauważam, że małżonkowie, zanim jedno nich wystąpi z pozwem o rozwód do sądu, wybierają się na mediacje celem wypracowania wspólnie wszystkich warunków rozwodu. Zwłaszcza, jeśli mają małoletnie dzieci.

Należy zaznaczyć, że w wyroku rozwodowym sąd w pierwszym punkcie orzeka, czy rozwód jest z winy któregokolwiek z małżonków, czy też bez orzekania o winie – na zgodny wniosek stron.

W przypadku, jeśli małżonkowie mają wspólne małoletnie dzieci, sąd obowiązany jest orzec o władzy rodzicielskiej, o miejscu zamieszkania dzieci po rozwodzie (przy matce bądź przy ojcu), o alimentach na rzecz dzieci. Na wniosek zgłoszony przez jednego małżonka, sąd orzeka też o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania na czas po rozwodzie, o kontaktach jednego byłego małżonka z dziećmi, o eksmisji jednego z małżonków ze wspólnie zajmowanego mieszkania, a na zgodny wniosek obu stron – może też dokonać podziału majątku wspólnego stron.

Mediacje w sprawach rozwodowych zmierzają do tego, aby to same strony ustaliły wszystkie, o ile to możliwe, warunki tego rozwodu, które muszą się znaleźć w wyroku rozwodowym. Nie ma lepszego rozwiązania ponad ugodę rodziców co do tego, w jaki sposób będą oni sprawować opiekę nad dziećmi po rozwodzie. Warto przy tym wspomnieć, że w mediacjach rozwodowych najczęściej poza samą ugodą stricte rozwodową, sporządza się tzw. porozumienie wychowawcze, w którym strony w sposób bardzo precyzyjny lub też bardzo ogólny, jeśli to im odpowiada, ustalają wszelkie kwestie dotyczące ich wspólnych dzieci. W takim porozumieniu wychowawczym rodzice mogę ująć dużo więcej szczegółów, przyjąć bardzo drobiazgowe i wygodne dla nich rozwiązania, aniżeli zrobiłby to sąd w wyroku rozwodowym. A nikt nie zna swojej i dzieci sytuacji lepiej aniżeli same strony. Dlatego tak ważne jest aby strony otworzyły się na mediacje, aby zechciały ze sobą rozmawiać, gdyż od tego zależy dobro ich wspólnych małoletnich dzieci. Brak porozumienia między rodzicami prowadzi do wielu konfliktów ciągnących się latami, strony niezadowolone z rozstrzygnięć sądu rozwodowego często dążą do zmian wyroku w zakresie kontaktów, władzy rodzicielskiej czy alimentów już przed rejonowymi sądami rodzinnymi. Sądy te z kolei w większości spraw kierują strony do mediacji – i tak sprawa zatacza koło, trwa dużo dłużej aniżeli w przypadku, jeśli zamiast od razu do sądu – strony udałyby się po fachową pomoc w mediacjach.